Most im. Carlsberga

Kilkanaście dni temu, firma Carlsberg (główny sponsor Euro 2012) zwróciła się do mnie z prośbą o sfotografowanie mostu kolejowego w Warszawie, który został oklejony reklamą korporacji. Miało być dynamicznie i efektownie. Pogoda fatalna od tygodnia, czas goni, zaparkować przy mostach się nie da i w efekcie końcowym zrobiłem dwa 5 kilometrowe kółka (jedno za dnia, drugie nocą), brodząc po kolana w błocie. Ostatecznie znalazłem kadr:

Kwiatowy Zakątek i spalone kiełbaski.

Geneza:
Gdzieś w okolicach września 2011r znajomy poprosił mnie o uwiecznienie apartamentów, które wybudował na mazurach. Pojechałem, sfotografowałem, opiłem i wróciłem – tak mniej więcej wyglądała moja wizyta w Kwiatowym Zakątku. Po powrocie doszedłem do wniosku, że to były wnętrza idealne na sesję bieliźnianą, a ponieważ od wieków nic nie fotografowałem, więc szybko zmobilizowałem Agę (charakteryzatorka/wizażystka/stylistka/fryzjerka/zajebista laska – nie koniecznie w tej kolejności) i jak to zwykle bywa na ostatnią chwilę, przy dużym szczęściu znalazłem modelkę – Julię Tarkhanova. Tak oto spędziliśmy we trójkę noc na mazurach, no właśnie noc…
 

Fakty:
Mieliśmy wyjechać o 16.00, a wyjechaliśmy o 18.00, mieliśmy jechać 2,5h a jechaliśmy 4h. W ten sposób już na starcie mieliśmy spore opóźnienie. Gdzieś przed 22.00 Aga zabrała się za malowanie i zeszło się kolejną godzinę. W okolicach 00.00 zaczęliśmy zdjęcia. Nie ma to jak być padniętym jeszcze zanim zacznie się coś robić… Niemniej Julia dała z siebie wszystko, dzielnie pozowała przez kilka godzin. Na koniec (ok. 5 rano) bonusowo do pozowania ustawiła się Aga, w dodatku na golasa. No ale nic, zakryłem oczy i zrobiłem jakieś zdjęcie. W tym czasie Julia miała nam przypilnować grilla i tym sposobem o 6 rano zjadłem kolację w postaci spalonego na węgiel mięsa z biedronki… Mimo wszystko warto było jechać. Poniżej Julia i bonusowa Aga!

Dla onanistów sprzętowych:
Canon 5d Mark II
Canon EF 85mm f/1.8
Canon EF 50mm f/1.4
Lampy Bowens GEMINI 500 PRO ESPIRIT – światło odbite.

Monica Bellucci

Miesiąc temu, w Paryżu robiłem zdjęcia tej Pani:

Przyznajcie, trzyma się lepiej niż Maryla Rodowicz.